portrait-317041_1280

Wyobraź sobie, że w Twoim bloku codziennie wieczorem jakiś bachor drze się wniebogłosy. Co zrobisz?

Powody do płaczu

Zacznijmy od tego, że dzieci widzą sporo powodów do płaczu. Nawet więcej niż kobiety.

  • Powód pierwszy – ktoś mi zabrał moją zabawkę.
  • Powód drugi – ktoś mi nie chciał kupić nowej zabawki.
  • Powód trzeci – jestem głodny.
  • Powód czwarty – jestem przejedzony.
  • Powód piąty – jestem zmęczony.

I tak dalej.

Tyle, że te powyższe punkty są tak na prawdę błahe (z punktu widzenia dorosłego i zestawiając je z innymi powodami do płaczu), bo może być znaczenie gorzej.

Bo ktoś mnie bije

Czyli coś czego chyba nigdy nie pojmę – jak można czerpać przyjemność z tego, że zadajemy komuś ból?

Jeśli dziecko faktycznie często płacze, czy krzyczy to jest w tym coś niepokojącego. Jeżeli dodatkowo słyszymy od sąsiadów dziwne hałasy to jest jakieś 80% szans, że dzieje się tam coś złego.

Co zrobić?

Wbrew pozorom odpowiedź na to pytanie nie jest wcale taka prosta. Kiedyś wykrzyknęłabym bez namysłu:

- Dzwonić na policję!

Dzisiaj się zastanawiam.

Może lepiej pójść do sąsiada i zorientować się w sytuacji? Tylko co zrobię jeśli okaże się, że gość jest psychopatą i w amoku jeszcze mi będzie próbował zrobić krzywdę?

Może powinnam zawiadomić jakąś opiekę socjalną czy coś w tym rodzaju, żeby skontrolowali tą rodzinę?

Zapytałam wujka Google co on o tym myśli i natknęłam się na stronę Fundacji Dzieci Niczyje. Tam znalazłam coś takiego:

co możesz zrobić

Tyle że, nie oszukujmy się, dziś często nie wiemy jak nazywa się nasz sąsiad zza ściany, a co dopiero ten, który mieszka piętro wyżej. Nie ma już spisu lokatorów, gdzie można było to sprawdzić, bo przecież dane muszą być chronione.

Wydaje się zatem, że najrozsądniej będzie przy następnym płaczu, czy też krzyku od razu zawiadomić policję. A co jeśli okaże się, że maluch po prostu jest z natury płaczliwy? Wtedy będziesz mieć spokojniejsze sumienie.

Chyba.