girls-739071_1280

Pamiętam jak tata zabrał mnie i moją starszą siostrę na spacer. Mama została w domu. Doszliśmy do budki telefonicznej, takiej na żetony i tata wymyślił małą konspirację. Wrzucił żeton, wybrał nasz numer domowy i podał mi słuchawkę z takimi słowami:

Jak mama odbierze i zapyta KTO TAM to powiedz: HIPOPOTAM„.

Byłam niezwykle podekscytowana!
Sygnał…
Sygnał…
Nagle dźwięk podnoszonej słuchawki.
Halo? – głos mojej mamy.
HIPOPOTAM! – mój radosny okrzyk.

Śmiech taty, siostry i (chyba największy) mamy po drugiej stronie telefonu, moja duma i nieświadomość, ze przecież miało się rymować.

Miałam wtedy jakieś 3 lata. Byłam bardzo szczęśliwym dzieckiem.

26049_113849608650049_6743438_n

Tak, trzymam śrubokręt – moją ulubioną część z klocków…;)

Moi rodzice oczywiście popełniali czasem błędy, bo nikt nie jest idealny i nikt nie dostał gotowego przepisu na to jak z dzieckiem postępować. Pamiętam jednak głównie te piękne chwile, bo ich było najwięcej. Chciałabym, żeby kiedyś moje dzieci potrafiły powiedzieć to, co ja teraz – jestem ogromnie wdzięczna rodzicom, że potrafili się nami zaopiekować.

Zachęcam do zostawienia w komentarzu swojego miłego wspomnienia z dzieciństwa. Wszyscy w głębi duszy jesteśmy dziećmi, pamiętajmy o tym, aby lepiej zrozumieć brzdące, z którymi przyjdzie nam się spotkać, czy które przyjdzie nam wychować.

AnuŚka Bąbik-Daniło