535345_1.1

Przypomnij sobie jak to było, gdy miałeś naście lat. Przychodziły momenty, kiedy wydawało się, że rodzice Cię nie rozumieją, wręcz nie słyszą. Pamiętasz? To jeszcze nic, posłuchaj tego!

Co słyszysz?

Skup się na moment. Słyszysz? Słyszysz. A teraz pobiegnij pamięcią do miejsca, w którym przerażała Cię cisza. Mogła być wyjątkowo niezręczna, mogła być przyprawiająca o dreszcz, mogła być śmiertelnie poważna. Zauważyłeś, że ludzie wtedy nagle odchrząkują? Nie mogą znieść ciszy.

Gdy nie ma wyjścia

Znasz kogoś niesłyszącego? Zupełnie głuchego? Który nigdy nie usłyszy muzyki, głosu swoich bliskich, nawet denerwującego alarmu. Jak można mu wytłumaczyć jaka siła tkwi w dźwięku? Czy to w ogóle możliwe?

Z seansu filmu „Rozumiemy się bez słów” wyszłam przede wszystkim ze zrozumieniem. Jak to dobrze, że powstają takie produkcje.

Główna bohaterka, nastoletnia Paula ma (nie)typowy problem – rodzice i brat jej nie słyszą. Dosłownie. Jest jedyną słyszącą i mówiącą osobą w swojej rodzinie. Tym samym, jest jedyną osobą, która może załatwić jakąkolwiek sprawę ze światem „słyszącym”. I wiecie co? Nie jest tylko fikcyjną postacią z kina, jest reprezentantką mnóstwa osób, które żyją w taki sposób.

535349_1.1

Znam taką rodzinę. Jedno z rodziców nie słyszy i nie mówi, drugie jest niedosłyszące, więc mówi nieco niewyraźnie. Ich najstarsze dziecko bardzo szybko przejęło w domu takie obowiązki jak choćby rozmowy telefoniczne.

W kinie co chwila kiwałam głową ze zrozumieniem. Na przykład wtedy, gdy do Pauli przyszedł kolega, który nie miał pojęcia o głuchocie jej rodziców. Grzecznie się przywitał, ale nie otrzymał odpowiedzi, tylko jakieś „głupie” uśmieszki.

- Dziwni ludzie – pomyślał zapewne.

Pamiętam doskonale, gdy sama byłam w takiej sytuacji. Zastanawiałam się dlaczego ta osoba wcale się do nas nie odzywa, nawet pomyślałam, że zachowuje się gburowato. Nie miałam pojęcia, że nie słyszy i nie mówi.

Wygląda normalnie

Bo jak ma wyglądać ktoś kto nie ma słuchu? Dokładnie tak samo jak mnóstwo innych osób na całym świecie. Nie masz zielonego pojęcia, że właśnie minąłeś go na ulicy.

535336_1.1

Nie robi wyrzutów

Film nie ma do nas pretensji, że nie potrafimy się zachować w stosunku do takich osób. Wprowadza szczyptę humoru do sytuacji, z którymi muszą się borykać niesłyszący.

Jest więc:

  • niezręczna scena u ginekologa, gdy córka musi tłumaczyć rodzicom co mówi lekarz, choć wcale nie chciałaby tego wiedzieć,
  • przyjazd rodziców pod szkołę i zdziwione miny innych uczniów, gdy Paula miga, by się z nimi porozumieć,
  • wspomniana już konfrontacja z kolegą córki,
  • ludzie, którzy niedorzecznie krzyczą, żeby było ich lepiej słychać,
  • ale również doskonale pokazany żal spowodowany niesłyszeniem.

Dobra lekcja

Jak zachowałbyś się, gdyby ktoś wskazał Ci najpierw swoje ucho, a następnie usta? Wiedziałbyś co chce Ci przekazać i dlaczego w taki sposób? To gest, który rozpoznałam na ekranie tylko dlatego, że kilka miesięcy temu nauczyłam się paru zwrotów w migowym. Wskazanie na ucho i przeciągnięcie ręki kolistym ruchem do ust oznacza osobę głuchoniemą. Warto wiedzieć.

535340_1.1

Opowieść wielopłaszczyznowa

Problemy niesłyszących to tylko jedna z kwestii, jakie porusza ta historia. Bo z drugiej strony mamy słyszącą córkę, której pasją stała się muzyka. Rodzice nie są w stanie tego zrozumieć, mama jest wręcz wściekła, że los tak mocno z niej zakpił.

Ile jest takich osób, które zrezygnowały ze swoich marzeń, bo rodzice twierdzili, że lepiej mieć dobrze płatny fach w rękach? Byli głusi na pasję swoich dzieci. To zatem także dobra lekcja dla nich.

Pod warunkiem, że ją usłyszą.

AnuŚka Bąbik-Daniło

źródło zdjęć: filmweb.pl