meee

Wspominałam już o tym, że uwielbiam przyglądać się obcym ludziom. Bardzo lubię też słyszeć o czym rozmawiają. Wiecie, to takie niewinne podsłuchiwanie, bo nie wiesz kim są przechodnie i zazwyczaj usłyszysz tylko mały urywek konwersacji. Czasem trafiają się prawdziwe rarytasy.

- Zakaz z lodamipowiedział chłopiec siedzący na przystanku, gdy obok nas zatrzymał się autobus. -Wiesz mamo, tu nie można wchodzić z lodami.

- A dlaczego?

- Żeby się nie poślizgnąć.

Pomyśleć, że kiedyś każdy z nas tak prosto dedukował!

lody

- Pójdziemy dziś na basen?zapytała dziewczynka wychodząc z przychodni.

Nie pójdziemy, bo masz zapalenie ucha.

Ale ja nie widziałam ognia!

To akurat zasłyszała moja mama.

_______________________________________________________

- No mój szwagier też sobie ostatnio kupił opla. Opla… tego… no… Zielonego!tłumaczyła w autobusie dziewczyna swojemu koledze. ;)

oldtimer-255448_1280

W autobusie zresztą trafiają się najlepsze historie. Poniżej jedna z nich.

- Dzisiaj wszyscy ludzie się na mnie patrzyli.

- Czemu?

- No nie wiem, ale się patrzyli. Ale w sumie mnie to nie obchodziło.

- Aha.

- Ale nawet dziewczyny się do mnie uśmiechały. W ogóle to nowa koleżanka tak… no, rwała mnie.

- Jak Cię rwała?

- No rwała mnie! Już mnie prawie zaczęła całować, a ja mówię „hola, hola, koleżanko!”. No i ogólnie jej powiedziałem, że jak chce zwrócić na siebie uwagę to sorry, ale u mnie i tak nie ma szans.

- Hehe, jaki niedostępny!

- No co, i tak nie ma u mnie szans.

Odwróciłam się i zobaczyłam całkiem przystojnego chłopaka. Tyle, że był to „ten drugi”, bo ten przechwalający się to… cóż :)

__________________________________________________

- Stare baby muszą dużo chodzić, tak w telewizji mówią!

- Tak! Żeby mózg pracował.

Rozmawiały sobie dwie osiemnastkidziesiątki.

dependent-826332_1280

Na koniec historia z początku moich studiów. Zaczął się wykład z profesorem Niewiadomym, cieszącym się sporą sławą na naszym uniwersytecie i poza nim.

-  Państwo tak sobie podróżują tymi trolejbusami linii 158 i długo Państwo do centrum wracają, prawda? Różne historie można usłyszeć w tych pojazdach. Ostatnio na przykład kolega mi mówi, że z kimś z Państwa podróżował. Skąd wiem, że z kimś z Państwa? Bo tylko Wy macie ten przedmiot ze mną obecnie. A kolega mój słyszał jaki to profesor Niewiadomy jest srogi, bo kazał dwanaście książek przeczytać! W ogóle to połowa tej rozmowy się do cytowania na uczelni się nie nadaje, więc sobie daruję. Ale Państwo, którzy tak rozmawiali to na pewno już wiedzą, że o nich mowa. Radziłbym Państwu wykładowców obgadywać na osobności, bo nigdy nie wiecie kto z Wami jedzie jednym autobusem albo pije piwo przy stoliku tuż obok.

Mądrości wyniesione z zajęć z tym profesorem na długo pozostaną zresztą w mojej pamięci. Wiecie co? Myślę, że on spokojnie mógł wiedzieć kto to mówił, bo przecież owy kolega z pewnością opisał wygląd studentów. Tyle, że facet jest bardzo inteligentny, dał dobrą lekcję nie tylko im (którym zrobiło się głupio), ale i pozostałym osobom na sali.

Uważajcie o czym rozmawiacie w autobusach, bo ja tylko czekam, żeby zapisać sobie jakiś dobry nowy dialog. ;)

AnuŚka Bąbik-Daniło