jesien

Oto 10 niezawodnych sposobów!

Muszę się jednak do czegoś przyznać. To nie są moje sposoby. To te, które przez ostatnie ćwierćwiecze słyszałam od mamy, taty, babci…;)

1. Nie chodź na bosaka

- Ale jak to jest „na Bosaka?” Chyba on sam nie wie, bo się jakoś tak zastanawia…

bosak

2. Załóż koszulkę

– Przecież nie będę latać w samym staniku…

3. Weź czapkę

- Nie zmieści mi się do torebki…

4. Nie myj włosów przed samym wyjściem

- Ok, mogę w zasadzie nie wychodzić. :)

5. Śpij w skarpetkach

- Ale jak to? Przecież w stopy tak gorąco…

6. Nie odkrywaj się w nocy

- Taaa, łatwo powiedzieć. To tak jakby kazać facetowi nie chrapać po wieczorze kawalerskim…

7. Zamknij okno

- Może od razu zamieszkam w próżni…

8. Nie biegaj, bo się zgrzejesz

- Mój mąż biega regularnie, ale to ja jestem dziś chora. Przypadek? Nie sądzę.

9. Zjedz czosnek

- Pogięło?

10. Pij syrop z cebuli

- Uwielbiam syrop z cebuli! Mój Adam twierdzi, że ktoś mi to wmówił w dzieciństwie, ale to nie prawda. Podobno w każdym domu robi się go inaczej, więc podaję przepis na

Najlepszy syrop na wzmocnienie

1 duża cebula pokrojona w paski

co najmniej 6 ząbków czosnku

kilka łyżek miodu

opcjonalnie nieco soku z cytryny

syrop lepszy

Cebulę i czosnek wrzucamy do słoika, zalewamy miode i ewentualnie cytryną. Odstawiamy. Za kilka godzin na dnie wytworzy się syrop, wtedy możemy przystąpić do konsumpcji. Niektórzy wypijają po kilka łyżek, ja się nie rozdrabniam, od razu wlewam cały syrop do szklanki i wypijam duszkiem. Spokojnie, za kilka godzin „zrobi się” nowa porcja.

Smacznego!

AnuŚka Bąbik-Daniło