meee

Przed Wami kolejna porcja podsłuchanych przeze mnie rozmów. Zapraszam! :)

Czekam w poczekalni u dentysty i nagle z gabinetu wychodzi mama z około dziesięcioletnim synem. Są już w trakcie rozmowy, kobieta tłumaczy:

- …i dlatego musisz sobie znaleźć jakiś sposób na to, żeby się uspokoić. Na przykład ja sobie tak mocno zaciskam palce jak siedzę na fotelu.

- Mamo, ale mnie bolało, rozumiesz?

- No rozumiem, ale mnie też czasem boli i sobie z tym radzę.

- Mamo, ale… Ty jesteś dorosła!

1

Przystanek jest skarbnicą rozmów. Tym razem podsłuchałam dwie panie.

- Mój synek się zaręczył, chciałam Ci powiedzieć.

- Taaaak?

- No, wreszcie! Wreszcie, bo przecież dorosły jest to ja mówię, żeby nie zwodził tak dziewczyny. Albo wte albo wewte, nie?

- No tak.

- No, bo ile można zwodzić dziewczynę? Niech wie na czym stoi!

Dobra Teściowa się szykuje. :)

2

Stoję sobie w ‚biedrze’ i oglądam pierdółki. Nagle słyszę rozmowę zbliżającej się do mnie mamy i jej około ośmioletniego syna.

- Mamo, kup mi to.
– Nie.
– A to?
– Nie.
– Mamo, a kupisz mi?… A zobacz… Aaaa…O! MAMO!
– Synu, przestań tak krzyczeć.
– Dlaczego? Myślisz, że to komuś przeszkadza? Że przeszkadza to na przykład tej pani, która stoi obok nas?
(Mowa o mnie, więc uśmiecham się w stronę chłopca): Nie przeszkadza.
– No, widzisz mamo? Dziękuję pani bardzo! Chociaż pani jedna mnie rozumie…

AnuŚka Bąbik-Daniło

P.S. Pierwszą część znajdziesz TUTAJ. :)