Nowy folder1

Czasem mamy wieczorem ochotę na film, ale rezygnujemy, bo jest już późno, a rano czeka nas wczesna pobudka. Te propozycje są doskonałym rozwiązaniem. Oto świetne produkcje, trwające maksymalnie 20 minut.

Kolejność nie jest przypadkowa. Zaczynamy od najdłuższej propozycji, a skończymy na najkrótszej.

Cyrk motyli

Podejrzewam, że nie jest Ci obca osoba Nicka Vujicica. Choć nie jest aktorem, zagrał w tym filmie. Produkcja ukazuje poważne problemy naszego świata, ale także nastraja pozytywnie. Daje ogromnego kopa motywacyjnego. Znajdziemy w nim wiele wartości i symboliki. Świetny na naładowanie akumulatorów do działania. Z pewnością znajdziesz czas, trwa 20 minut.

Nowy folder

Validation

To opowieść, która jest mi bardzo bliska. Założenia historii są bowiem zgodne z moim podejściem do życia. Uśmiech jest najważniejszy – i tego się trzymajmy. Jestem przekonana, że nie ma na świecie osoby, która po tym seansie będzie miała zły humor. Wystarczy poświęcić 16 minut.

Wymiar dialogu

Czas na chwilę refleksji. Film jest bardzo dosadny, momentami może wręcz budzić zażenowanie lub obrzydzenie. Czasem zastanawiam się czy nasze dyskusje faktycznie coś wnoszą czy są tylko bełkotem. Podobną refleksją dzielą się z nami twórcy tego obrazu. Z pewnością warto przeznaczyć 12 minut na zapoznanie się z tą produkcją.

Kolaże2

Tango

Pierwszy, pochodzący z naszego kraju, zdobywca Oskara. Powstał w 1980 roku i był pierwszą tego typu produkcją. Jego wykonanie wymagało ogromu pracy i precyzji, choć dziś w erze komputerów wykonanie takiej wielokrotnej ekspozycji nie byłoby niczym skomplikowanym. Teoretycznie brakuje mu fabuły, ale można go odczytywać na wiele sposobów, między innymi jako obraz ludzkiego życia, począwszy od niemowlęctwa aż do starości. Polecam liczenie osób, które przewijają się przez jeden pokój. Choć film trwa 8 minut to warto zarezerwować sobie nieco więcej czasu, bo po jednym seansie z pewnością nie uda się dokładnie przyjrzeć każdej postaci.

Zaburzenie częściowe

Krótka komedia familijna odpowiadająca na pytanie o pochodzenie dzieci. Bo przecież wiadomo, że przynoszą je bociany, ale skąd one je właściwie biorą? Z nieba! A konkretniej z chmur. Ta produkcja niesie za sobą również ciekawy morał, trzeba go tylko odnaleźć, co wcale nie jest takie trudne. Myślę, że z powodzeniem można obejrzeć nawet z kilkuletnim dzieckiem. Nie będzie problemu ze skupieniem uwagi, bo to zaledwie 6 minut.

Nowy folder2

Wybierz coś dla siebie, a jeśli znasz inne warte zobaczenia krótkie metraże to koniecznie daj znać! :)

AnuŚka Bąbik-Daniło

__________________________________________________________________
Jeśli spodobał Ci się ten tekst kliknij „Lubię to” na Facebooku. Chętnie przeczytam też Twój komentarz, zapraszam do dyskusji poniżej. Będzie to dla mnie znak, że Cię zainteresowałam. Nie musisz się rejestrować, możesz zaznaczyć opcję „Wolę pisać jako gość”.