vintage-1950s-887272_1920

Dziś niemalże każda z nas ma prawo jazdy. Przychodzi jednak moment kiedy siedzenie za kierownicą oddajemy naszym mężczyznom. Dlaczego?

Nie mogłam się doczekać magicznej osiemnastki. Moi znajomi cieszyli się, że będą mogli kupić legalnie alkohol, a ja, że w końcu będę mogła sama jeździć samochodem. Jako kilkuletnia dziewczynka podziwiałam moją chrzestną, która była jedyną znaną mi kobietą posiadającą prawo jazdy. Nie rozumiałam tylko dlaczego zawsze prowadził jej mąż.

Bo tak wygodniej

Nie ma co się oszukiwać, faceci mają zazwyczaj lepszą orientację w terenie i wyobraźnię przestrzenną. Dlatego wybierają lepszą drogę i szybciej parkują, gdy trzeba zrobić kopertę. Gdy jedziemy gdzieś razem za kierownicą siedzi więc zapewne ON.

Gdy prowadzimy na zmianę

Opcja, w której każde z Was posiada prawko jest rewelacyjna, szczególnie przy długich podróżach. Wyprawa z Lublina nad morze nie jest już tak uciążliwa, nie mówiąc już o drodze do Chorwacji. Gdy jedno śpi, a drugie prowadzi, nie tracimy czasu na zbyt długie postoje. Wiem z doświadczenia.

automobile-176989_1920

Czasem podjadę sama

Jednak nawet jeśli wydaje Ci się, że wygodniej znaczy lepiej, bo gdy on prowadzi możesz sprawdzić fejsa i poprawić makijaż to zamień się czasem na miejsca. Usiądź za kierownicą przynajmniej raz w miesiącu, żeby mieć kontakt z tą wspaniałą maszyną. Żebyś nie mówiła wciąż „później poprowadzę”, bo przecież już dawno nie jeździłaś i nie czujesz się tak pewnie.

Wypadki chodzą po ludziach

Choć nie życzę tego nikomu, to prawda jest taka, że wypadki się zdarzają. Może Twój facet za pięć lat będzie wiercił dziurę w suficie i opiłek wpadnie mu do oka. Nie będzie nic widział, a do lekarza najszybciej samochodem. Może za piętnaście lat złamie nogę i będziecie uziemieni, bo Ty będziesz bała się wsiąść za kółko. Może po trzydziestu latach nabawi się jakiegoś zwyrodnienia lub zaćmy i tylko Ty będziesz osobą, która może prowadzić, ale…. nic nie pamięta.

Znam takie przypadki

Ciocie, które po kilkudziesięciu latach od nowa uczą się przepisów i obsługi pojazdu, bo zawsze jeździł mąż, a teraz nie może. Koleżanki, które przestały jeździć, gdy kupili większy samochód i dziś są uzależnione od swoich facetów, bo same mają cykora.

Pojedź więc czasem na większe zakupy, zamień się z chłopakiem na miejsca, gdy jedziecie do znajomych, weź samochód i pojeździj sobie choćby po osiedlu. Miej kontakt z samochodem. Oszczędzisz sobie stresu w przyszłości i nie będziesz od nikogo zależna w kwestii transportu. 

AnuŚka Bąbik-Daniło

__________________________________________________________________
Jeśli spodobał Ci się ten tekst kliknij „Lubię to” na Facebooku. Chętnie przeczytam też Twój komentarz, zapraszam do dyskusji poniżej. Będzie to dla mnie znak, że Cię zainteresowałam. Nie musisz się rejestrować, możesz zaznaczyć opcję „Wolę pisać jako gość”.