birthday-cake-380178_1920

Kojarzycie piosenkę Myslovitz „Bunt Szesnastolatki”? Można powiedzieć, że to mój urodzinowy hymn od prawie 11 lat. Wszystko dlatego, że uwielbiałam mieć na karku 16 i uwielbiam siebie z tamtego okresu. Co roku obchodzę więc te same urodziny i udaję, że cyferki na torcie wcale się nie zmieniają. Trochę zazdroszczę tym, którzy serio zdmuchną niebawem „moją” ilość świeczek. Postanowiłam więc przedstawić Wam najlepsze tegoroczne szesnastki.

Cast Away – poza światem

To zdecydowanie mój numer jeden dwutysięcznego roku. Choć sama oglądałam znacznie później to premiera była dokładnie 16 lat temu. Rewelacyjny Tom Hanks w roli rozbitka, który być może już nigdy nie zobaczy ani swojej ukochanej ani kogokolwiek innego prócz własnego nieco wyimaginowanego przyjaciela. Film wzbudził we mnie ogromne emocje, płakałam kilkukrotnie, ale pewnie już wiecie, że ogólnie łatwo się wzruszam.

Ta produkcja jest dla mnie też o tyle ważna, że po jej seansie mój ówczesny chłopak kilkakrotnie wspominał, że chciałby mieć zegarek na łańcuszku. Dostał go ode mnie. Na naszą pierwszą rocznicę ślubu.

film-page-feature-image-front-main-stage-1

Czekolada

Wszyscy, którzy są na diecie dostają ode mnie zakaz oglądania lub jednodniową dyspensę – do wyboru. Wszystko dlatego, że po seansie czekolada będzie za Wami chodzić i to dosłownie. W filmie pojawia się ona bowiem pod każdą postacią, a jej zapach niemalże unosi się w pokoju (leci z głośników czy jak?!). Historia pokazuje jak łatwo pochopnie oceniać obcych „innych” ludzi. Ma też elementy baśniowe, a w ogólnym odbiorze jest bardzo pozytywna. Można ją zatem wykorzystać jako lekarstwo na małą chandrę. Co dość istotne – nie zawiera kalorii, ale prócz czekolady pojawia się też niezłe ciacho, jakim jest Johnny Depp. Ode mnie film dostaje też ogromnego plusa za rewelacyjną ścieżkę dźwiękową, wsłuchajcie się.

Chocolat-Poster-Wallpapers

Podaj dalej

Jestem marzycielką, pewnie już to wiecie. Koncepcja przedstawiona w tym filmie jest dla mnie rewelacyjna. Wierzę w to, że potrafilibyśmy przenieść ją do rzeczywistości. Choć wiem, że ludzie są różni i nie każdy „poda dalej” dobry uczynek. A one wracają. Sama miałam niedawno doskonały tego przykład. Wielu widzów zarzuca tej historii, że jest zbyt banalny, przerysowany i nierzeczywisty. Nie musi być. Jeśli zechcemy zmieniać rzeczywistość na lepsze.

Na koniec jeszcze dwa argumenty – jeden na „tak”, drugi na „nie”. W jedną z głównych ról wcielił się Kevin Spacey (uwielbiam go!), ale nie ma tu happy endu.

payitforward1

Chłopaki nie płaczą

Na koniec coś z naszego podwórka. Pamiętam jak oglądałyśmy ze starszą siostrą ten film w tajemnicy przed dorosłymi. Pewnie niedługo po jego premierze. Smaczku dodawał fakt, że już wtedy uczyłam się grać na skrzypcach co jeszcze bardziej zbliżyło mnie do głównego bohatera, którego zagrał młodziutki Stuhr. Wtedy wielu scen z pewnością nie rozumiałam, ale kilkukrotnie wracałam do tego filmu i znam na pamięć niemalże wszystkie kultowe teksty. Muszę przyznać, że to jedna z tych najlepszych polskich komedii. No i oczywiście konieczne do zapamiętania słowa Laski, aby zacząć w życiu robić to, co serio sprawia nam frajdę!

1312178230.5109

Większość z tych filmów (o ile nie wszystkie) jest Wam zapewne znana, ale postanowiłam przypomnieć kilka perełek sprzed 16 lat. Myślę, że są warte ponownego obejrzenia w wolnej chwili.

AnuŚka Bąbik-Daniło