jaaa

Pierwszy dzień tygodnia to, zdaniem wielu z nas, idealny moment na nowe wyzwania. Chciałabym Was jednak przekonać, że to nieprawda.

Mówimy „piątek zły początek”. Moim zdaniem jeszcze gorszym jest poniedziałek. Będzie nowa dieta, zacznę ćwiczyć, wezmę się za pisanie dużej pracy, rozpocznę kolejny projekt… Wszystko od poniedziałku. Rzeczywistość jest jednak często zupełnie inna.

Po weekendzie

Wracamy do codziennych zajęć i okazuje się, że ciężko przetrwać ten dzień. Przecież nie bez powodu tak wiele osób nie lubi poniedziałków. Sama nic do nich nie mam, choć obecnie są faktycznie jednym z najcięższych dni w moim tygodniu.

Na przekór

Dlatego zarządzam słodkie poniedziałki. Nie ważne czy będą faktycznie cukrowe czy po prostu bardziej leniwe. Znajdź jakiś element, który poprawi Ci ten dzień. Sama daje sobie przyzwolenie na ciacho, bez najmniejszych wyrzutów sumienia.

Pyszne ciacho albo ogromne lody!

Smacznego. ;)

AnuŚka Bąbik-Daniło

Być może spodobają Ci się też te teksty:

plan

meee