acałość

Uwielbiam organizować przyjęcia. Piec, szykować, planować, ozdabiać. Dlatego jeśli kiedykolwiek dostaniecie ode mnie zaproszenie to bądźcie gotowi na niezwykłą domówkę. Moje ostatnie imieniny odbyły się w stylu Hollywood.

Ozdoby

Czarny, złoty i srebrny to kolory przewodnie. Pierwszy to ciemne niebo, a dwa kolejne – gwiazdy. Postarałam się więc, aby właśnie ten motyw pojawiał się najczęściej.

Przygotowałam pikery na wykałaczkach i patyczkach do szaszłyków. Gotowe ozdoby powtykałam w przygotowane przekąski. Najpiękniej wyglądają chyba na muffinkach, ale każdy talerz czy salaterka zostały przystrojone.

ababeczki

Gotowe pliki pobrałam z bloga Weroniki, wykorzystując projekty sylwestrowe.

Hollywood to nie tylko gwiazdy, kolejnym skojarzeniem zdecydowanie jest kino. Nie zabrakło więc popcornu w prawdziwych, kinowych pudełkach.

apopcornn

Te także stworzyłam dzięki wspomnianej wyżej blogerce. Bardziej eleganckie Weronika dedykowała na Sylwestra, te tradycyjne znajdziecie tutaj.

Gdzie moja szklanka?

Nie zliczę ile razy było tak, że dzień po imprezie brudnych szklanek było znacznie więcej niż bawiących się z nami osób. Wszystko dlatego, że naczynia były odkładane w różne miejsca, a później mieszały się z innymi i balangowicze otrzymywali nowe.

Próbowałam już bardzo różnych sposobów na oznaczanie szklanek. Kolorowe mieszadełka do drinków spisywały się połowicznie. Jeśli ktoś pił przez słomkę – nie było problemu, ale jeśli tego nie lubi – wyjmował gadżet, bo mu zwyczajnie przeszkadzał. Innym razem kupiłam specjalne silikonowe sprężynki, jedne do oznaczania kieliszków, inne do szklanek. O ile te pierwsze świetnie sprawdzają się w małym gronie, gdzie każdy bez problemu zapamiętuje swój kolor, o tyle te drugie są zupełnie nie praktyczne. Zsuwają się i nie wyglądają zbyt ładnie.

Dlatego wykorzystałam sylwestrowy projekt z bloga Pauliny. Nie dość, że bardzo pasowały do mojego wystroju to jeszcze mają genialną opcję wpisania imion tymczasowych właścicieli. Świetnie, że są różne – dzięki temu zapamiętujesz swój wzór, szybko lokalizujesz go na przyjęciu, a z bliska upewniasz się czy widnieje na nim Twoje imię.

aszklanki

Tym razem poszłam jeszcze o krok dalej i pooznaczałam także talerzyki. Wszystkie były białe, więc wycięłam z papieru fotograficznego małe prostokąty i ręcznie wypisałam imiona. Podkleiłam od spodu na taśmę dwustronną, w taki sposób, aby oznaczenie było widoczne, ale nie zabierało miejsca na talerzu i nie było zbyt narażone na zabrudzenia.

atalerze

Dziś rano z radością stwierdziłam, że naczyń do zmywania jest dokładnie tyle samo, ilu było gości.

Czas dla fotoreporterów!

Zdjęcia to nieodłączny element każdego przyjęcia. Fajna pamiątka i dobra zabawa. Pokusiłam się więc o zrobienie gwiazdorskiej ścianki. Wyszło całkiem ciekawe tło do fotografii. Bazą został kawałek czarnego tiulu. Pod nim przymocowałam lampki choinkowe, a na wierzchu przyczepiłam kilka balonów w wiadomym kształcie i znanym Wam już kolorach. W planach był jeszcze napis „Hollywood”, ale ostatecznie z niego zrezygnowałam. Z czystego lenistwa i kurczącego się już czasu.

attło

Nie zabrakło też śmiesznych gadżetów. Zestaw wąsów, okularów i ust kupiłam w Tigerze za dyszkę. Można je także wydrukować, co także wielokrotnie robiłam. Projekty znajdziecie chociażby u wspomnianej już kilkukrotnie Weroniki.

Jak widać, można urządzić sobie zabawę na miarę Sylwestra, także w środku lata.

AnuŚka Bąbik-Daniło

ZOBACZ TEŻ: